Podsumowanie maja

Za nami kolejny miesiąc, a ja czuję się trochę jak w słowach piosenki Odmierzam czas nie używając dat. Nie liczę godzin i lat to życie mija nie ja…

Po takim początku tego maila mogłabyś spodziewać się, że maj przyszedł, otulił mnie melancholią, coraz to dłuższe wieczory spędzałam na balkonie z lampką wina, rozkoszując się widokiem okien sąsiadów z kamienicy. Możesz pomyśleć, że ani się spostrzegłam zaczął się jego ostatni tydzień. NIC bardziej mylnego. Mimo pandemicznych i nietęgich wizji przyszłości maj był zdecydowanie bardziej pracowity niż ten zeszłoroczny i upłynął mi pod jednym hasłem: PROSPERUJE.

1. Liczy się kampania

Wszystko zaczęło się jeszcze w kwietniu, kiedy to dołączyłam do kursu u Bartka Popiela „Liczy się kampania”. I tak miałam w tym roku w planach wprowadzić u siebie ofertę wsparcia przy kampaniach, więc pomyślałam, że ten kurs będzie świetną okazją do nauki od najlepszych. No i oczywiście – nie pomyliłam się! Kurs jest tak ogromny i napakowany informacjami i inspiracjami, że przez pierwsze dwa tygodnie byłam przytłoczona ilością wiedzy. Teraz jest już lepiej i przerabiam materiał w swoim tempie 🙂 Jedno jest pewne. Po skończeniu tego kursu moja oferta na wsparcie podczas kampanii będzie kompleksowa i już nie mogę się doczekać kampanii realizowanych z klientkami. 

Oczywiście polecam zapisać się na listę oczekujących do nowej edycji kursu, bo naprawdę warto. Ja mega się cieszę, że dołączyłam. Mój wewnętrzny kujon jest zachwycony taką ilością nauki i PROSPERUJĘ w nauce.

2. Trening mentalny 

Mam klientki, które są świetnymi coachami i trenerami biznesu, z tak ogromnym doświadczeniem, że czuje się przy nich często onieśmielona. Jakoś jednak nigdy nie było okazji skorzystać z ich usług. Może inaczej – nie korzystałam z ich usług, bo dla mnie to trochę konflikt interesów. W pewnym momencie poczułam jednak, że potrzebuję się rozwijać, że muszę coś ze sobą zrobić. I tak któregoś dnia na Stories instagramowym ujrzałam planszę od Emilii Wojciechowskiej, która poszukiwała osoby do swojego nowego programu grupowego treningu mentalnego. I czytając to wezwanie Emilli poczułam w serduszku 3x tak i zgłosiłam się do programu. Jeszcze nie wiem, co ostatecznie z niego wyjdzie, bo za nami dopiero 2 sesje, ale cieszę się na tą pracę i z radością oczekuję na kolejne spotkanie. PROSPERUJĘ mentalnie.

(Krótki poemat dygresyjny: Emilia wydała książkę „Idealnie dopasowana” o poszukiwaniu idealnie dopasowanej pracy i moja historia o zmianie pracy z inż. metalurgii w wirtualną asystentkę w tej książce również się znajduje. Książkę możesz kupić tutaj: idealniedopasowana.pl).

3. E-book: Lead magnet. Strategia sprzedaży w social mediach

Kolejna historia warta opowiedzenia. Dokładnie rok temu wzięłam udział w warsztacie o storytellingu i na nim właśnie poznałam Martę. Chociaż poznałam to może zbyt dużo powiedziane, bo ja nie jestem absolutnie osobą, która by się jakoś mega integrowała z ludźmi w internecie. Ale zaintrygował mnie jej styl na tym warsztacie na tyle, że dołaczyłam do kolejnej grupy, tym razem ze strategii komunikacji marki na Facebooku. I tutaj już było całkiem inaczej – grupa była bardziej kameralna, mogłyśmy się już o wiele lepiej poznać i porozmawiać. 

Po warsztacie Marta znała już mój styl pracy, wiedziała kim jestem i co umiem i gdy szukała wsparcia odezwała się do mnie. Kilka miesięcy do przodu i oto jestem w centrum statku ST-38.

Dziś chcę polecić Ci e-booka, który miał swoją premierę pod koniec maja. Lead magnet. Strategia sprzedaży w social mediach. To jest absolutnie pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce sprzedawać swoje produkty w mediach społecznościowych. Często słyszę pytania o to, jak zrobić porządne lejki, co powinno się znaleźć na stronie lądowania, jak sobie zaprojektować procesy krok po kroku. W tym e-booku jest to wszystko i jeszcze więcej. Tak kompleksowej wiedzy i tylu przykładów nie znajdziesz, bo ludzie, którzy w social mediach sprzedają nie zawsze chcą się taka wiedzą dzielić. 

>>> Tutaj kupisz e-book Marty <<<

4. Mój e-book o tym, jak skutecznie współpracować z klientami 

Jest! W końcu mogę powiedzieć to głośno – piszę e-booka, a raczej praktyczny przewodnik jak współpracować z klientami w biznesie usługowym (czyli to będzie pozycja nie tylko dla wirtualnych asystentek!). W e-booku znajdziesz informacje o tym, jak ustalać warunki współpracy, jak wprowadzać procesy klienta i wdrażać procedury i automatyzacje w taki sposób, by praca stała się lekka, prosta i przyjemna 🙂 Premiera – wrzesień. PROSPERUJĘ jako introwertyk z internetów.

5. Home office

Praca z domu tym, którzy musieli się na nią przesiąść z dnia na dzień na pewno była sporym wyzwaniem. Dla reszty z nas, czyli dla tych, którzy pracę z domowego biura uskuteczniają już od dłuższego czasu było trochę lżej. Niemniej jednak i nam przytrafia się chęć zmiany otoczenia. Dopadło również mnie. Z sypialnianego biura przeniosłam się na jakiś czas do salonu.

6. Tapety czerwcowe

Przygotowałam zestaw tapet na pulpit. Mam nadzieję, że dzięki nim będziesz mogła poczuć letnie klimaty 😉

Kliknij, aby pobrać: tapeta na pulpit, oryginalne zdjęcie

Kliknij, aby pobrać: tapeta na pulpit, oryginalne zdjęcie

Kliknij, aby pobrać: tapeta na pulpit, oryginalne zdjęcie

Kliknij, aby pobrać: tapeta na pulpit, oryginalne zdjęcie

________________

Na dziś to wszystko! Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną 🙂 Pamiętaj, by ciągle usprawniać swoje „biznesowe tyły”, by pracować lżej, spokojniej i bez stresu!

Z wykształcenia jestem inż. metalurgii, od 2017 roku pracuję jako wirtualna asystentka. Zarabiam, pracując w domu. Na blogu znajdziesz informacje o tym, jak rozpocząć i prowadzić biznes wirtualnej asystentki. Dzielę się również sposobami na organizację pracy zdalnej i opowiadam o tym jak połączyć pracę zdalną z macierzyństwem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest

Share This